Dawno mnie nie było tutaj, bo i dawno nic nie zirytowało mnie tak bardzo żeby o tym wspominać, a jednocześnie na tyle mało żeby nie zgorszyć botów i innych właściwych temu blogowi autochtonów. Żaliblog obrastał więc w kurz, aż tu nagle… BAM! Rząd nasz i administracja postanowili znowu oszczędzać na wszystkim, oprócz nich samych. Podwyżkę benzyny zniosę, bo nie jeżdżę. Podwyżkę akcyzy na alkohol zniosę, bo od dawna nie piję. Akcyzę na tytoń też przeżyję, bom nałóg ogromny. Jednakże tym razem z okazji nadchodzącej z nowym rokiem podwyżki płacy minimalnej, postanowili pogmerać w czymś w czym moim zdaniem nie powinni i obiecują więcej. Podnieśli ceny leków refundowanych, a tego już po prostu nie zdzierżę.
Archiwum dla kategorii ‘Społeczeństwo’
Tanie państwo?
poniedziałek, 21 Listopad, 2011Najdroższa kropka świata powraca…
piątek, 8 Kwiecień, 2011
Wiele wiele lat temu, w dziwnym kraju zwanym Polską, pewien bank postanowił wywalić ciężkie miliony na zmianę niebieskiej kropki w swoim logo na pomarańczową. Z powodu tej małej modyfikacji kropki, bank musiał wymienić wszystko na czym widnieje jego logo z niebieską kropką. Wszystko. Druki bankowe, wizytówki, nadruki na bankomatach, karty płatnicze… a ponieważ tym bankiem było „PKO B.P.”, zmiany nie zakończyły się na centrali i oddziałach, ale musiały też objąć jego niezliczone ajencje/agencje. Mnóstwo ludzi było tym wkurwionych. Niektórzy nawet straszyli powieszeniem decydentów za jaja i za niegospodarność. Ostatecznie czy kogoś powiesili lub wywalili nie wiem. Wiem natomiast że ludzie się przyzwyczaili do nowej pomarańczowej kropki, a niektórzy nawet (jak ja) zdążyli ją polubić. Aż tu nagle… (więcej…)
Requiem dla snu
sobota, 5 Marzec, 2011
No ludzie, dajcie już spokój temu utworowi. Decydenci ze stacji telewizyjnych, przestańcie nas nim bombardować. Ja rozumiem że jest ładny, piękny, wzniosły, pompatyczny i w sam raz dla programu o walczących o złoto tancerkach/łyżwiarkach/kimkolwiek. Mimo to nie mogę oprzeć się wrażeniu że ludzie uparcie cisnący ten kawałek, nie obejrzeli nigdy filmu dla którego został on skomponowany. W którym został wykorzystany. Którego jest motywem przewodnim. My widzieliśmy. W związku z tym za każdym razem gdy słyszymy ten utwór w telewizji, nie mamy przed oczami zgrabnych nóżek i jędrnych pośladków jakiejś tam tancerki/łyżwiarki/cokolwiek. Nie mamy przed oczami uśmiechniętego Augustina Egurroli dającego dziesięć. My w tym czasie widzimy na tym wielkim, panoramicznym ekranie pamięci pod czaszką, scenę w której dziewczyna głównego bohatera filmu kurwi się za prochy, podczas gdy jemu w tym samym momencie amputują rękę. Nie wiem jak innym, ale mi w tym momencie chce się po prostu rzygać. (więcej…)
Walentynkowy wpis
poniedziałek, 14 Luty, 2011
Walentynkowego wpisu nie będzie. Nie będzie, ponieważ wszechogarniająca komercjalizacja tego „święta”, skutecznie zniechęca mnie nawet do wspominania o tym. Poza tym ile można na ten temat kłapać paszczęką i stukać w klawisze. Zamiast tego będzie nieplanowany wpis o gazetach, urojeniach twórczych, oraz degradacji jakości treści w rodzimej części internetu. No i niejako bonusowo, macie zdjęcie „słiitaśnego” króliczka.
Psiny szkoda…
niedziela, 19 Grudzień, 2010
Trzech debili, samochód, linka holownicza i husky. Pewnie słyszeliście już o tym. Teraz nie zostaje nic innego jak wnioskować do sądu o maksymalny wymiar kary, do czego szczerze w tym przypadku zachęcam.
Petycję można przeczytać TUTAJ, oraz podpisać TU. Pamiętajcie o potwierdzeniu maila który dostaniecie na skrzynkę.
